Polityka kadrowa prowadzona przez byłego prezesa Roberta Kwiatkowskiego w TVP S.A. od kilku lat
Polityka kadrowa prowadzona przez byłego prezesa Roberta Kwiatkowskiego w TVP S.A. od kilku lat wzbudzała i nadal wzbudza wiele emocji. Zwolnienia z pracy, które dotknęły wielu dziennikarzy, a poczynione ponoć z powodów ekonomicznych, nijak się mają do faktów, były natomiast realizacją konsekwentnej polityki, skierowanej na podporządkowanie telewizji publicznej określonej sile politycznej.
Klasycznym przykładem polityki realizowanej w telewizji przez b. prezesa Kwiatkowskiego były skandaliczne czystki kadrowe, jakie miały miejsce w zespole redakcyjnym Ośrodka Regionalnego TVP w Łodzi.
Od początku 2000 r. do dziś kolejni dyrektorzy Ośrodka (Janusz Pieńkowski, Marek Madej, a obecnie Marek Pietrak) pozbawili pracy w ramach zwolnień grupowych 10 doświadczonych dziennikarzy z długoletnim stażem (stanowiło to jedną trzecią zespołu redakcyjnego). Każde zwolnienie uzasadniano złą kondycją finansową firmy. Jednakże na miejsce zwolnionych natychmiast przyjęto (na umowy o dzieło, umowy zlecenia) młodych stażystów, bardziej podatnych na polityczne manipulacje niż zwolnieni (wyrzuceni) dziennikarze.
Zwolnieni dziennikarze wytoczyli telewizji publicznej procesy, które TVP S.A. przegrała. W konsekwencji cała operacja dziennikarskich czystek w Łodzi kosztowała telewizję publiczną ponad 320 000 zł, nie licząc kwot wysokich kosztów postępowania sądowego, jakie TVP S.A. musiała ponieść.
Kilku dziennikarzy odeszło z Ośrodka Regionalnego TVP w Łodzi, nie widząc perspektyw programowych i finansowych w sytuacji zdominowania telewizji publicznej przez jedną z opcji politycznych. Z kolei dla zwolnionych dziennikarzy wyrzucenie z pracy oznaczało de facto koniec ich kariery zawodowej, niektórzy do tej pory nie mają pracy. Sytuacja w Łodzi była też o tyle trudna, iż zwolnienia te nie spotkały się z publicznym protestem organizacji dziennikarskich, jakie na przykład miały miejsce w Warszawie. Stało się to możliwe ze względu na zmowę milczenia, jaka zapanowała wśród redaktorów naczelnych łódzkich mediów, aby nie psuć sobie kontaktów z władzą. Takie podejście ˝czwartej władzy˝ nie mieści się w kanonie demokratycznego państwa.
Należy również podkreślić, że szefów Syndykatu Dziennikarzy TVP S.A., którzy czynnie przeciwstawili się politycznym czystkom w Ośrodku Regionalnym TVP w Łodzi, również spotkało zwolnienie z pracy z ˝przyczyn ekonomicznych˝.
To tylko przykład z Ośrodka Regionalnego TVP w Łodzi. W innych regionalnych ośrodkach telewizji publicznej sytuacja wyglądała podobnie. Straty skarbu państwa powstałe z powodu bezprawnych zwolnień dziennikarzy trzeba zatem liczyć w skali kraju w miliony złotych.
W związku z powyższym mam do Pana Ministra następujące pytania:
Jaki był cel zwolnień dziennikarzy w Ośrodku Regionalnym TVP w Łodzi, jak i w innych Ośrodkach Regionalnych TVP?
Jaką odpowiedzialność poniosą osoby, które z powodu bezprawnych działań w Ośrodkach Regionalnych TVP naraziły Skarb Państwa na wysokie straty finansowe?
Poseł Elżbieta Więcławska-Sauk
Warszawa, dnia 15 marca 2004 r.