Panie Ministrze! Znowu Polsce przeszło koło nosa ok. 700 mln euro. Tyle dostaną za
Panie Ministrze! Znowu Polsce przeszło koło nosa ok. 700 mln euro. Tyle dostaną za to Słowacy, bo to u nich powstanie pierwsza w Europie fabryka samochodów koreańskiego koncernu Hyundai. Południowokoreański koncern Hyundai Motor zatrudni w fabryce na przedmieściach słowackiej Żyliny (zaledwie 50 km od granicy z Polską) od 3,5 do 4 tysięcy osób. Zamierza produkować rocznie 300 tysięcy aut marki Kia. To trzecia wielka przegrana Polski z naszymi południowymi sąsiadami w pozyskiwaniu inwestorów z branży motoryzacyjnej. Wcześniej przegraliśmy rywalizację o wspólną inwestycję Toyoty i PSA Peugeot-Citroen oraz francuskiego Citroena. Tym razem Słowacja wygrała z Polską, bo ma lepsze drogi i infrastrukturę, stabilne i jasne przepisy gospodarcze, niższe niż w Polsce podatki, lepszą sytuację ekonomiczną i stabilniejszą sytuację finansową. Istotnym czynnikiem były też koszty pracy, które u naszych południowych sąsiadów są dużo niższe. Średnia płaca w Polsce wynosi około 640 dolarów, a na Słowacji około 100 dolarów mniej. Polskiej ofercie nie pomogła nawet propozycja stworzenia szkoły języka koreańskiego. Polska będzie przegrywać kolejne starania o kapitał zagraniczny z powodu słabej infrastruktury. Przykładem mogą być proponowane jako miejsce inwestycji podwrocławskie Kobierzyce, które nie mają nawet bocznicy kolejowej.
Z uwagi na powyższe pragnę zadać panu kilka pytań, na które oczekuję odpowiedzi:
1, W jaki sposób zachęcić zagranicznych inwestorów do inwestowania w Polsce?
2. Dlaczego inne kraje, takie, jak np. Słowacja, mają takie warunki, że przyciągają inwestorów i w związku z tym maleje u nich bezrobocie?
Z poważaniem
Poseł Adam Ołdakowski
Bartoszyce, dnia 8 marca 2004 r.