Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   Szanowny Panie! Sprawa, którą chcę poruszyć, dotyczy konkursu ˝Gliwice nazywały się kiedyś Gleiwitz˝. Konkurs

   Szanowny Panie! Sprawa, którą chcę poruszyć, dotyczy konkursu ˝Gliwice nazywały się kiedyś Gleiwitz˝. Konkurs ten organizowały: Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej, MDK ˝Parnas˝ oraz muzeum w Gliwicach. Cel tego konkursu wyłania się już z samego hasła konkursu. Jednoznacznie zachęca on młodzież ponadgimnazjalną Gliwic i powiatu gliwickiego do swego rodzaju uprawomocnienia i usankcjonowania niemieckiej ˝obecności˝ oraz zatarcia polskich śladów historycznych i kulturowych - słowem, polskiej przynależności tych ziem. Konkurs ten wpisuje się w politykę regermanizacji i wytarcia polskości, a także pamięci o polskim dziedzictwie Śląska. Ci bowiem, co dziś niemiecką tożsamość głoszą, stanowią antypolską dywersję polityczną. Nawet Niemcy (np. Colmar Grünhagen) przyznają otwarcie, że dzieje Śląska są dziejami germanizacji tej dzielnicy. To nie niemiecka kultura usadawiała się tu, ale brutalne niemieckie prawo wynaradawiania. Nie ma mowy o wielokulturowości tych ziem (i to tylko w aspekcie niemieckim)! Wyimaginowana wielokulturowość jest historyczną fikcją. Gliwice to polskie miasto, odbudowane przez Polaków. Nie zmieni tego fałszowanie faktów przez mniejszość niemiecką. Konkursy takie są szkodliwe. Trują umysły młodzieży polskiej. Zafałszowują historię, formują ją wedle szkodliwych i kłamliwych interesów garstki wyrachowanych liderów tzw. mniejszości niemieckiej. Dlatego zapytuję:

   1. Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej, biorąc bezpośredni udział (przez dyrektora gliwickiej delegatury Kuratorium Oświaty) w tymże konkursie, nie zaprzecza samej swej nazwie: edukacji? Konkurs ten bowiem był karykaturą konkursu historycznego, a fałszywe tezy to nie fakty.

   2. MEN powinno dbać, aby młodzież ucząca się odebrała należytą edukację o historii swej ojczyzny. Jak zatem tłumaczyć przyzwolenie ministerstwa na niemiecką propagandę rewizjonistyczną skrytą pod banalnym płaszczykiem wielokulturowości?

   3. Jak Pan Minister uzasadni wobec powyższego udział przedstawiciela Kuratorium Oświaty w tak prowokacyjnym, kłamliwym i szkodliwym wydarzeniu, jakim był ten pseudokonkurs?

   4. Czy Pan Minister kontroluje podległe ministerstwu instytucje, jak kuratoria, czy też działają one wedle swojego ˝widzimisię˝, szkodząc interesom polskim i przyzwalając na deprawację polskiej młodzieży?

   5. Konkurs ten wmówić miał młodzieży, że Ziemie Odzyskane były niemieckie i że Polska nie ma do nich żadnego tytułu (ani prawnego, ani kulturowego). Czy ministerstwo edukacji przyzwala na to, aby polska młodzież była poddawana takiej ˝edukacji˝?

   6. Co Pan zamierza uczynić, aby takie wydarzenia nie miały miejsca i aby patronowanie takim politycznym prowokacjom przez instytucje rządowe nie powtórzyło się?

   Z poważaniem

   Poseł Janusz Dobrosz

   Wrocław, dnia 17 maja 2004 r.

Kino domowe | bet365 | Mieszkania do wynajecia | Rośliny uprawne | pozycjonowanie Komputery Techno Sety Trance David Guetta Tonery Rolety Poznań Rolety Poznań Rolety Poznań Rolety Poznań żaluzje poznań docieplenia pozycjonowanie stron www prezenty