Szanowny Panie Ministrze! Do tej pory nie wypłacono odszkodowania żadnemu z rannych w Iraku
Szanowny Panie Ministrze! Do tej pory nie wypłacono odszkodowania żadnemu z rannych w Iraku żołnierzy. Jest ich w sumie 22. Większość z nich została postrzelona lub ranna np. po wjeździe na minę. Nadterminowy starszy szeregowy Czarnecki do Iraku wyjechał w sierpniu. Jednostka ze Szczecina potrzebowała ochotników. Zgłosił się. Czarnecki jeździł w konwojach w Babilonie. 1 grudnia stał na blokadzie. Irakijczyk nie zatrzymał się do kontroli i najechał na niego. Po tym zdarzeniu przebywał tydzień w szpitalu w Bagdadzie. Po pół roku Czarnecki nie wyzdrowiał. Ma krwiak w nodze, zerwany mięsień, uszkodzony nadgarstek. Do Polski wrócił w styczniu. Oprócz opinii lekarskiej nie dostał żadnych dokumentów. Nikt się nim nie zainteresował.
Polscy żołnierze zostali ubezpieczeni w PZU. Ofertę przygotowano specjalnie dla MON. Warunki były opracowywane na potrzeby armii. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że żołnierze dostaną te pieniądze po ukończeniu rehabilitacji, która może trwać nawet do 3 lat, i ustaleniu trwałego uszczerbku na zdrowiu. Ustalać to będzie, zgodnie z procedurą armii, Wojskowa Komisja Lekarska. Na podstawie ich opinii PZU wypłaci pieniądze. Jeżeli potrzebna jest długa rehabilitacja, to PZU wypłaci zaliczkę na poczet przyszłego odszkodowania. Cała suma jest wypłacana nie później niż po 2 latach od wypadku. Tymczasem ranni nie dostają zaliczki. Żołnierze nie wiedzą, na ile są ubezpieczeni, ani kiedy dostaną pieniądze i czy w ogóle dostaną.
Z uwagi na powyższe pragnę zadać Panu Ministrowi kilka pytań, na które oczekuję odpowiedzi:
1. Dlaczego żołnierze ranni w Iraku muszą tak długo czekać na odszkodowania i czy w ogóle je otrzymają?
2. Czy żołnierze po komisji lekarskiej będą mogli wrócić do pracy?
3. Dlaczego tak skonstruowano polisę dla żołnierzy, że praktycznie oni nic o niej nie wiedzą?
4. Czy, jeżeli rehabilitacja będzie trwać nawet pięć lat, dopiero po tych pięciu latach żołnierze dostaną odszkodowania?
5. Kiedy zajmie się Pan losem dzielnych Polaków walczących w Iraku?
Z poważaniem
Poseł Adam Ołdakowski
Bartoszyce, dnia 20 sierpnia 2004 r.