Szanowny Panie Premierze! Strona rosyjska przed rozpoczęciem kontroli - trwała od 19 lipca 2004
Szanowny Panie Premierze! Strona rosyjska przed rozpoczęciem kontroli - trwała od 19 lipca 2004 r. do 13 sierpnia 2004 r. - polskich zakładów przetwórstwa mięsa i mleka wymagała pokrycia kosztów biletów lotniczych, tam i z powrotem, ubezpieczenia na czas pobytu, zakwaterowania, wyżywienia i diet. Określono opłatę za jeden kontrolowany zakład w wysokości 1200 $ USA - równowartość 5400 PLN. Obowiązek zebrania tych pieniędzy wzięło na siebie Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy. Pieniądze przekazano inspektorom Federacji Rosyjskiej. Opłata za kontrole 75 zakładów wyniosła 90 000 $ USA. Wcześniej prowadzone kontrole ze strony Unii Europejskiej i USA odbywały się wyłącznie na koszt kontrolujących. Przecież status kontrolerów USA, Unii Europejskiej czy Federacji Rosyjskiej pod względem formalnym jest identyczny; inspektorzy weterynaryjni są etatowymi urzędnikami zatrudnionymi przez swoje rządy bądź organizację międzynarodową i przez nie opłacanymi. Zasadą powszechnie obowiązującą w cywilizowanych stosunkach międzynarodowych jest obiektywizm i niezależność kontrolerów od kontrolowanych. Czy można wyobrazić sobie na przykład, że kontrolerzy ONZ działający w Iraku czy w Iranie są opłacani przez tamtejsze instytucje podlegające kontroli? Tam, gdzie wprowadza się opłatę za kontrolę, z góry zakłada się, że kontrola nie będzie obiektywna, a zatem jej wynik będzie zależeć od woli kontrolerów albo od woli ich mocodawców.
Przekazywane rosyjskim inspektorom przez właścicieli polskich zakładów pieniądze nie są rozliczane przy pomocy faktur i rachunków; nie są też tym samym księgowane. W organizację tego procederu jest wprost zaangażowany Główny Lekarz Weterynarii, o czym świadczy jego oficjalna korespondencja służbowa.
Czyż nie jest to, Panie Premierze, jawna korupcja czy też więcej: ostentacyjne organizowanie, i to z ramienia Rządu, na ogólnopolską skalę, całej siatki korupcyjnych działań i powiązań?
Czy nie zachodzi, Panie Premierze, w opisanych przypadkach, praktykowany zresztą od wielu lat, mechanizm systematycznego naruszania ustawy karno-skarbowej?
Łączę wyrazy szacunku
Poseł Szymon Giżyński
Częstochowa, dnia 20 września 2004 r.