Szanowny Panie Premierze! Do mojego Biura Poselskiego zwracają się firmy z sektora przemysłu drzewnego,
Szanowny Panie Premierze! Do mojego Biura Poselskiego zwracają się firmy z sektora przemysłu drzewnego, zwracając uwagę na bardzo niebezpieczne zjawiska zachodzące w ich branży.
W kierowanym do mnie piśmie argumentują, iż w roku bieżącym przemysł drzewny i papierniczy w Polsce dotknięty został poważnym problemem znacznego niedoboru surowca do produkcji. Powodem tego jest poprawa koniunktury w branży drzewnej trwająca od drugiej połowy 2003 roku oraz utrzymujący się na stałym, niewystarczającym poziomie pozysk drewna. Według oficjalnie prezentowanych informacji Lasy Państwowe stoją na stanowisku, iż w świetle obowiązujących regulacji prawnych i w trosce o zasoby leśne Polski zdecydowany wzrost pozyskiwanej masy drewna w tym roku i w latach następnych nie będzie możliwy.
Z uwagi na brak surowca wiele zakładów już wprowadziło ograniczenia w produkcji, a tym samym zredukowało zatrudnienie. Tego typu działania prowadzić muszą do nieuniknionego wzrostu cen drewna. Producenci obawiają się wzrostu cen, a co za tym idzie znacznego spadku popytu na drewno ze strony przemysłu tartacznego przerabiającego drewna wielkowymiarowe. W efekcie nastąpi znaczne osłabienie konkurencyjności polskich firm na rynku europejskim. Odbudowa utraconych przez przedsiębiorstwa polskie pozycji potrwa kilka lat i będzie bardzo kosztowna.
Jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja panuje w branży przedsiębiorstw przerabiających drewno średniowymiarowe i inne niższej jakości asortymenty drewna, czyli głównie branża płyt drewnopochodnych oraz branża papiernicza. Powodem tego jest nie tylko wspomniana wyżej niewystarczająca podaż drewna, lecz także jego rosnące w szybkim tempie zużycie przez sektor energetyczny. Większość z tych firm to przedsiębiorstwa bardzo duże, bardzo nowoczesne, które w ostatnich latach zainwestowały łącznie kilka miliardów złotych w nowe technologie, wzrost produkcji i nowe miejsca pracy. Wspomniane inwestycje poprzedzono konsultacjami z Generalną Dyrekcją Lasów Państwowych w sprawie dostaw drewna. Pomimo ograniczenia dostaw drewna dla dotychczasowych odbiorców, Lasy Państwowe podpisały kilkuletnią umowę z Elektrownią Połaniec na dostawę drewna okrągłego w ilości 400 tys. m3 rocznie.
Z informacji rynkowych oraz z prasy docierają sygnały, że również inne zakłady z branży energetycznej podejmują analogiczne działania w zakresie wykorzystania drewna jako nowego, ekologicznego paliwa. Powodem tego są regulacje prawne, w świetle których firmy produkujące zieloną energię, np. z biomasy, mają prawo do uzyskania państwowych subwencji na ten cel jak również fakt, iż emisja powstająca z produkcji zielonej energii nie jest zaliczana do limitu emisji, której każdy wytwórca energii musi przestrzegać.
W moim odczuciu firmy z branży energetycznej ˝poszły na skróty˝ i postanowiły zużywać w celach energetycznych drewno bezpośrednio z lasu lub surowce drzewne z zakładów drzewnych znajdujące zastosowanie w przemyśle. W efekcie szeroko rozumiana energetyka zaczęła konkurować z dotychczasowymi odbiorcami surowca drzewnego. Nie byłoby może nic w tym złego, gdyby nie fakt wykorzystywania dotacji państwowych, a tym samym pomocy publicznej do prowadzenia nieuczciwej konkurencji. Doszło zatem do sytuacji niedopuszczalnej, kiedy wykorzystując pieniądze publiczne przeznaczone na rozwój energetyki - zamiast czego prowadzi się do likwidacji bardzo ważnych gałęzi przemysłu, takich jak znaczna część branży drzewnej i branża papiernicza. Działania te bezpośrednio skutkują utratą miejsc pracy, wpływów z podatków oraz przychodów z eksportu.
Idea produkcji zielonej energii z biomasy jest bardzo słuszna, ale powinna ona dotyczyć energii pozyskiwanej z drewna odnawialnego uprawianego specjalnie dla tych celów lub z materiałów, które nie mają swojego przemysłowego zastosowania. Oczywiście wymagać to będzie inwestycji w produkcję i pozysk takich paliw, ale dla tego celu właśnie przewidziane są subwencje.
Zamiast poprawnej polityki państwa w tym względzie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy pełnowartościowy surowiec drzewny jest marnotrawiony w taki sposób, kiedy zamiast służyć istotnym branżom polskiego przemysłu jest unicestwiany w imię źle pojętego interesu publicznego, jakim jest wytwarzanie tzw. iluzorycznej czystej energii.
Dodatkowo rząd polski uruchomił wobec tego sektora (energetyki) mechanizmy w postaci zwolnień akcyzowych, co sprawia, że elektrownie będą mogły pozwolić sobie na ponoszenie coraz to wyższych cen zakupu surowca. Ten swoisty protekcjonizm państwowy przeczy zasadom zdrowej konkurencji i uczciwej gry rynkowej. Zwracam się zatem do Pana Premiera z następującymi pytaniami:
1. Jakie kroki planuje podjąć podlegający Panu resort, aby uchronić polskie zasoby leśne przed nieodwracalną degradacją środowiska naturalnego w obliczu nasilającego się pędu sektora energetycznego do produkcji tzw. czystej ˝odnawialnej˝ (?) energii.
2. Jakie mechanizmy osłonowe planuje podjąć rząd wobec pozostałych podmiotów uczestniczących na polskim rynku surowca drzewnego, które pozwolą zachować równowagę pomiędzy obiema gałęziami gospodarki, tj. energetyką i szeroko rozumianą branżą drzewną?
3. Jakie działania osłonowe planuje podjąć rząd wobec tych regionów kraju, w których - po niewątpliwych niepokojach społecznych, jakimi będą zwolnienia z pracy - nastąpi restrukturyzacja i - w najgorszym wypadku - likwidacja zakładów pracy powstałych często w regionach dotkniętych wysoką stopą bezrobocia?
Z poważaniem
Poseł Krystyna Skowrońska
Mielec, dnia 11 października 2004 r.